wtorek, 22 lipca 2014

Zaległości cz.II








 
Byliśmy też pospacerować po starym mieście.
Fontanny i te sprawy :P
Też mega wyzwania dla mnie z tym uparto- zapartym Adamem.







kilka fotek spacerowych


Fontanna ...
Adam nie lubi jak mu na buzię coś pryska nie pytajcie i nie wyobrażajcie jak wygląda mycie głowy :P i jak przyszliśmy do tej fontanny to zaraz i przestała lecieć woda i to bardzo długo ale jak jej nie było to Adaś jak dziki biegał tam i z powrotem ale miał radochę a ja tylko się zastanawiałam co to będzie jak on będzie na środku i ona ruszy gwałtownie i nie zdąży on uciec hehe ale na szczęście fontanna ruszyła powoli potem już nie był taki chojrak.


takich poleżanek buntowniczych to było dużo oj dużo

poleży pomyśli ja czekam nie się nie odzywam wstaje daje rękę i idzie bez problemu  
jak miejsce bezpieczne to go zostawiam odchodzę nawet bardzo daleko ale to na nim nie robi wrażenia :P


a na koniec jak schodziliśmy w dół po schodząc na tą ulicę w tle Adaś schody wszystkie pokonał zjeżdżając na tyłku, nawet go zostawiłam, nawet go inni przechodnie zaczepiali nic nie robił z tego poruszał się tak jak sobie zaplanował. W efekcie uciekł nam autobus.

A takie to pamiątki wybrał sobie Jaś nim zaczęliśmy zwiedzać 
Stare Miasto.


C.D.N.

4 komentarze:

  1. Mimo "Upartego " Adasia wakacje zaliczone do udanych ...

    OdpowiedzUsuń
  2. upartość to cecha młodszego z moich synków wiem jak to jest ech.... wycieczka super

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej hej :* Planuje zacząć czytać moje ulubione blogi, ponownie.... zobacze jak to się skonczy...
    Widzę, że i Ty Asiu zaleglosci nadrabiasz :D No kiedyś trzeba :D:D:D Świetnieu was, slonecznie i wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas taki uparciuch Maciek był, na całe szczęście Misiek odpukać, bo pamiętam że te wakacje przed przedszkolem Maciusia były najcieższymi i chciałam co by raz dwa się skończyły tak dawał popalić swoimi akcjami

    OdpowiedzUsuń