poniedziałek, 21 stycznia 2013

Buzia się nie zamyka


Jaś czyta Adasiowi bajkę ...
jak skończył pyta:
Adaś o czym to była ta bajeczka?
.... cisza ze strony Adasia .....
No po prostu nie słuchałeś - mówi Jaś 


Jaś wszedł ze mną w ostrą dyskusję ... ja mu nie pozwalałam na coś kończąc wypowiedź że: nie pozwalam i już ...
A on mi na to : nie powiedziałaś jeszcze koniec i kropka


Jaś wyszperał z mej torebki mambę i
-czemu gromadzisz u siebie moje zapasy na zimę


Jaś:  Szkoda że nie pamiętam jak się rodziłem ...
- no ja też nie pamiętam jak ja się rodziłam
- tata ma dobrą pamięć to pewnie będzie swój pamiętał



7 komentarzy:

  1. Alez rosnie ten Jan! I jaki cwany i madryi jaki do mamy podobny!

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehehe jak tu byc powaznym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesoło macie w domu;-) Mojej to też się buzia nie zamyka, jak tylko wstanie zaczyna gadać i tak do wieczora dopóki oczy jej się nie zamkną.Mnie to głowa boli niekiedy od jej gadulstwa, bo ileż można gadać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale w tym rozgadaniu cała magia dzieciństwa właśnie :). Sama gadulcem byłam i nie mogłam się doczekać aż moi zaczną... a teraz czasem marzę choć o minutce ciszy :). A Jaś tekściarz pierwsza klasa! :P Pozdrawiam i dobrej nocy życzę

    OdpowiedzUsuń