czwartek, 13 lutego 2014

Kurier


Dzwoni domofon. Kurier. Otwieram od razu drzwi mieszkania - parter. Adaś na progu paluszki bosych nóżek nawet nie wystają za linię graniczną głowa  i szyja jak żyrafia zagląda ...
 Kurier - dzień dobry
 Ja - dzień dobry
Adaś - cześć 
K - cześć 
zwracam uwagę dziecku że powinien powiedzieć dzień dobry 
Pan kurier z paczką "pod pachą" pełni czynności by mi ją oddać
cisza i oczekiwanie 
Adaś się odzywa - aaa co tam maśśś
K -  paczkę chcesz ? 
A - tak 

:))) 



8 komentarzy:

  1. No kto by paczki nie chciał:):-p

    OdpowiedzUsuń
  2. he he he ach ten uroczy Adaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No prosze :-) Slodziak :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. mój twierdzi że wszystkie paczki sa do niego, więc podobnie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hi hi hi no słodziak mały ;) a paczki kto by nie chciał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dają to się bierze. A wiadomo, że nawet jak paczka nie do niego to i tak zajrzeć trzeba. A nuż coś się uszczknie dla siebie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Po wielu perypetiach w końcu mamy wózek!!!
    Chcesz dowiedzieć się więcej?

    ZAPRASZAM!!!

    http://stormofhormones.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń